– Wspominasz swojego zabójcę? Dlaczego? To było dla Ciebie traumatyczne przeżycie? – Liam mówił powoli, spokojnie i strasznie usypiająco. .

Dałam się ponieść tłumowi w stronę klasy Richarda. Przyznam się szczerze cieszyłam się z faktu, że byłam lepiej ubrana niż większość znajdujących się tu dziewczyn. Cholernie. Umyśle chłopca, w którego wszedł w posiadanie…. Dla kogoś szykuje się wielka niespodzianka.. Zaparkowałm w mniej uczęzczanym sektorze parkingu, za szeregiem sklepów, wśód których American Eagle zajmowałcentralne miejsce. Więej tu rosł starych drzew, które dawał głuc0ęszy cień co mi akurat odpowiadał, a poza tym mniej tu przychodził ludzi. Wiedziałm ze swojego odbicia w lustrze, ż na zewnąrz wygląam jak pierwsza lepsza ludzka nastolatka, wewnęrznie jednak nadal czułm sięNaznaczona i podenerwowana swojąpierwsząsamodzielnąwyprawądo dawnego śiata.. Twardo na powalonym, porosłym mchem pniu, który pod naszym ciężarem zaczął się. Już chciałam powiedzieć, że to niemożliwe, by Afrodyta i jej wiedźmy mogły świadomie dopuścić do śmierci kilkuset osób, ale przypomniałam sobie, co mówiły w nocy: „Ludzcy mężczyźni są beznadziejni... Powinni wszyscy wyginąć..." i zrozumiałam, że nie było to tylko czcze gadanie, one mówiły poważnie.. - Jak możesz myśleć o pójściu tam? - Powiedział. - Musimy komuś powiedzieć, co się stało.. Z pewnością by tak zrobiły, gdyby wiedziały co dla nich planowała..