Och, naprawdę, odwalałam kawał dobrej roboty ukrywając Erica. Oto właśnie biegliśmy przez cmentarz w kierunku Złej Czarownicy z Zachodu , zamiast ukrywać się gdzieś, gdzie nie mogłaby nas znaleźć. To było TAKIE mądre… .

Pił krew.. Naprawdę długa noc.. - No proszę. - Uśmiechnął się, - Tak się składa, że wiem, gdzie to jest, a to dlatego, że też tam mieszkam. - Wyciągnął rękę, żeby pomóc jej wstać. - Cześć. Jason Bridges.. Zaginionych wampirów i było mi żal, że Melanie i Chester się na niej znajdowali. Poznałam. -I co z tego?.